Pasożyty, odrobaczanie dzieci

Drogie Mamy, Zaradna myśli o odrobaczeniu dzieci. Przeczytała w internecie masę artykułów i ma mętlik w głowie. Lekarze zalecają coroczne odrobaczanie, po wakacjach, jak kończy się czas zabaw w piaskownicy i jedzenia na dworze. Polska podobno jest jednym z najbardziej zarobaczonych krajów.

Uwaga, artykuł jest paskudny, nie czytajcie przed jedzeniem!

"Częstość inwazji lamblią wśród dzieci przedszkolnych i szkolnych jest dość wysoka i sięga 60% populacji w tym wieku - statystycznie na 3 dzieci 2 jest zarażonych lamblią."

"Obecność pasożytów może być również przyczyną pojawiania się dolegliwości na tle alergicznym lub ich nasilania. Wtedy nie należy leczyć samej alergii czy alergicznej astmy. Należy sięgnąć do jej przyczyny i oczyszczać organizm z pasożytów i pilnie przywracać prawidłową mikroflorę. Aby wytępić pasożyty, kuracji muszą się poddać wszyscy członkowie najbliższej rodziny chorego dziecka oraz domowe zwierzęta!"

 W artykule tym są opisane chyba wszystkie możliwe pasożyty (wraz ze zdjęciami - fuuuuj!). Nie jest to artykuł sponsorowany przez żadną z firm farmaceutycznych. Oprócz propozycji leków na odrobaczanie, są podane naturalne metody, jak np. spożywanie pestek dyni lub czosnku.

Co o tym myślicie? Odrobaczałyście swoje dzieci???

P.S.
Wielkie dzięki za wszystkie maile! Jesteście CUDOWNI!

38 komentarzy:

  1. Mnie Mąż męczy od dawna, że musimy się odrobaczyć. Mamy psa, który jest regularnie odrobaczany. Jak zapytałam o to naszego pediatrę, uśmiechnęła się i zapytała czy dzieci normalnie jedzą, czy śpią spokojnie, czy się nie drapią... Po moich odpowiedziach stwierdziła, że na pewno nie mają pasożytów. Na razie sprawa w naszym domu ucichła...
    Mama 6-letniego i 3-letniego.
    kolorowa-krowa.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest brak apetytu u jednego, kaszel i zgrzytanie zębów :-(

      Usuń
    2. jak jak słysze zgrzytanie zębami- to od razu odrobaczanie, tak samo duszący kaszel w nocy, który powoduje wymioty (może być to podchodzenie glisty..) i dłubanie w nosie (larwy bytują tez w tkance chrzęstnej) - obserwowałam nagminnie w przedszkolu (na apelu- rząd krasnali z palecm w nosie), także ogromne zapotrzebowanie na cukier i nabiał (dziecko chce ciągle mleko i słodycze), częste choroby górnych dróg układu oddechowego tez o tym świadczą i zmiany na skórze -wysypki itp...(od toksyn, które wydzielają pasożyty) oraz napadowe bóle brzucha,
      w kale można jaj nie znależć, bo nie trafimy na ten etap cyklu lub kiepsko szukanow w laboratorium, lub dziecko ma tylko samce (np. glista)
      jak juz sa to trzeba całą rodzinę hurtem odrobaczyć (nawet dwa razy) + pranie bielizny pościelowej itd...
      jestem biologiem (niestety nie lekarzem, może bym sie więcej znała na praktyce), znam statystyki i tez te z sanepidu i moja wyobraźnia mi podpowiada wiele..
      nie znoszę tego tematu bo samą mnie przeraża zwłaszcza tym jaki jest wszechobecny...
      kał można zbadać nawet prywatnie

      Usuń
  2. ale jak się ma lamblię to nic nie swędzi.Ja akurat ma tego syfa i on nie daje czesto żadnych objawów.Także lekarze niektórzy niestety nie znają się.Wiem cos o tym bo mi dopiero pomógl lekarz który wykonuje badania skanerem i inne.tez nie zawsze badanie kału pokaze ze są robaki......a na pewno kazdy z nas coś ma w sobie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo w kale są tylko wtedy jak składają jaja, nie ma ich przez cały cykl rozwojowy. Takie badanie trzeba powtórzyć trzykrotnie w określonym odstępie czasu. Temat paskudny, ale statystyki mnie powaliły, więc się nad tym zastanawiam.

      Usuń
    2. to zależy co i u kogo. Moja córa miała lamblie w wieku 2 lat. Objawy: temp 40 ; wysypka skórna ze zmianami ropnymi na całym ciele ( wydrapane do żywego mięsa), silne duszności, natarczywe mruganie oczami. Diagnozy lekarzy : alergia, zapalenie oskrzeli, nawet świerzb się przewinął i wiele , wiele innych. Lekarze na pogotowiu i w przychodni traktowali mnie jak wariatkę. W końcu postawiłam na swoim i dziecko zostało przyjęte na oddział. I się zaczęło. Po trzech dniach pobytu, kiedy nie było żadnej poprawy, prywatnie w szpitalnym labolatorium zrobiłąm test na pasożyty i lamblie. Wyszła glista i lamblia. I się zaczęło. Lamblii pozbyliśmy się dosyć szybko metronidazolem i furanizadolem ( chyba). Z glistą walczę do tej pory mała ma 4,5 roku. Regularnie co 2 miesiące nasilają się objawy : kaszel, mruganie, krosty na brodzie, a za czekoladę jest w stanie zabić.... n o i te koszmary nocne... biedactwo. Jaja wychodzą dopiero w 9 , 11 próbce kału, który pobierany jest ca 2-3 dni. Już mi skierowań nie chcą dawać.... Ale trzeba być twardym i wytrzymałym i nie pozwolić wyniszczyć organizmu dziecka tym paskudom.

      Usuń
    3. Witam,
      mam podobną sytuację. Czy leczyła Pani córeczkę u dr Ozimka? Jak funkcjonujecie, jak postępujecie?
      Moja córka jest przeleczona na wszelkie sposoby, kaszel ostatnio co 2 tyg się nasila - w okolicy pełni i nowiu. Już nie wiemy co robić...
      Z góry dziękuję za odpowiedź. Jeśli Pani woli, podam swojego maila.

      Usuń
  3. a gdzie to sie robi takie badania czyt mozna kupic te leki w aptece prosze o odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podstawowe to badanie kału, powtórzone trzykrotnie w regularnych odstępach. Pojemniczek kupuje się w aptece, badanie kosztuje ok 10zł. Jak ma się skierowanie od lekarza, to badanie jest za free. Niektórzy lekarze przepisują lek na odrobaczenie na podstawie objawów (zgrzytanie zębami, kaszel, brak apetytu, objawy alergiczne).

      Usuń
  4. O rety to straszne, ja bym chyba się skusiła na taką kurację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też o tym myślę, dlatego chcę poznać doświadczenia innych mam :-)

      Usuń
  5. Artykuł faktycznie do czytania nie przed jedzeniem. Chyba mam dość głaskania i lizania przez pieski, kotki i wszystkie zwierzątka"do kochania". Myślałam, że chociaż ryby nie maja tego paskudztwa. Nigdy nie myślałam, że robaki są tak powszechne. Chyba należałoby zrobić powszechna akcję - odrobaczamy po wakacjach.
    Tak na serio. Bo ten pomysł z nocnikiem pełnym mleka na tasiemca -to tak trochę z przymrużeniem oka... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go czytałam na raty, bo za jednym razem to za duża dawka świństw jak dla mnie :-/

      Usuń
  6. Moja koleżanka z pracy boryka się z lambiami u synka. Rok trwało zanim został prawidłowo zdiagnozowany (totalny brak apetytu, nawracające infekcje zwłaszcza górnych dróg oddechowych, wysypki, wymioty, problemy ze snem, wzdęcia). Błąkali się po pediatrach, laryngologach, alergologach i gastrologach aż trafili na doktora Ozimka z Warszawy. On im pomógł. Większosć lekarzy nie ma o tym temacie zielonego pojęcia, mało jest również laboratoriów, które porządnie wykonują badania. Dobre jest laboratorium Felix z Warszawy, gdzie próbki kału można wysłać kurierem. badanie powinno być wykonane z trzech próbek pobranych w okolicy pełni księżyca najlepiej bo wtedy się roją.
    Odrobacza się cała rodzinę, nie tylko dzieci. Inaczej nie ma to najmniejszego sensu. Koleżanka jak się okazuje też miała lambie, tylko organizm dorosłego lepiej sobie z tym radzi niż dziecka, więc nie budziła się z krzykiem w nocy, nie miała wysypek i takich problemów ze zdrowiem jak synek. Ale, ciekawe, efektem obocznym zakażenia pasożytami często jest grzybica, kandydoza i ona od wielu lat borykała się z nawracającymi grzybicami dróg rodnych, wiecznie brała jakieś globulki, odkąd leczą się na lambie problem zniknął.
    Muszę jednak uprzedzić, że leczenie jest dość uciażliwe, wymaga dyscypliny, wielkiej dbałości o higienę podczas leczenia, zmiany diety (pasożyty "lubią" produkty pszenne, mleko, cukier również w owocach, zółty ser) i co ważne - często na początku objawy się nasilają, co często skutkuje odstawieniem leków przez zniechęconych rodziców. tymczasem to po prostu atakowane robale w początkowej fazie leczenia wydzielają więcej toksyn by się bronic i trzeba to przetrwać.
    Generalnie jednak gdyby oni od razu leczeni byli prawidłowo dziecko uniknęłoby pielgrzymki po lekarzach. Teraz wszyscy czują się dużo lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie to co piszesz wyczytałam w necie. I to mnie jeszcze bardziej skłania ku odrobaczeniu :-)

      Usuń
  7. Ja nigdy nie odrobaczałam... I chyba się nie skuszę skoro nasz lekarz nie widzi wskazań ku temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mając jedno dziecko nie zwróciłabym uwagi na pewne symptomy, ale u mnie młodsze dziecko je 2 razy tyle co starsze, ma więcej energii i nie zgrzyta zębami. Najpierw myślałam, że to bruksizm, ale chcę skonsultować z lekarzem odrobaczanie :-)

      Usuń
    2. Jak większość lekarzy, dlatego jesteśmy jednym z najbardziej zarobaczonych krajów, a powinno się to robić choćby profilaktycznie

      Usuń
    3. Tiaaa. Nasza lekarka też nie widziała wskazań, nawet na wieść o widocznych gołym okiem w kupie córki robalach... Cóż, po odrobaczeniu (wymusiłam receptę na Vermox) córka natychmiast zaczęła przesypiać całe noce, a wcześniej wstawałam do niej nawet po 20 razy.

      Usuń
  8. Zapoznam się z artykółem, żeby wiedzieć na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje dzieci śpią bardzo niespokojnie i Milka zgrzyta zębami :| Chyba tez muszę podumać nad odrobaczaniem - dzięki za poruszenie tego tematu... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedziałam o tym, że "robaki" mogą mieć wpływ na alergie itp. Kojarzyłam je głównie z brakiem apetytu, podkrążonymi oczami, apatią. Takie objawy miały dzieci znajomych i juz kilka razy były odrobaczane. Spotykamy się z nimi bardzo często ale u moich dzieci takich objawów nie widziałam, więc nie sądziłam, że mogą mieć robaki. Ale za to alergie straszne! Nie pomagały żadne leki, córka w ciągu dwóch lat miała 4 razy zapalenie płuc, koszmarny stan skóry i łapała wszystko. W końcu zaczęłam ja leczyć ziołami i od dwóch lat (odpukać) spokój :) Możliwe, że tez to były jakieś "robaki"

    OdpowiedzUsuń
  11. Stosowałam u dziecka tabletki, podawało się jedną, a po miesiącu kolejną i po krzyku. Lepiej się zabezpieczyć...

    OdpowiedzUsuń
  12. to ja dorzucę jeszcze swoje trzy grosze, bo temat przerabiałam; u mojego Synka wykryto lamblie. zanim się za coś zabiorę i wybiorę do lekarza, lubię mieć ogląd na sprawę. pokrótce napiszę Ci co wyczytałam i wykorzystałam z pozytywnym skutkiem (wynik po 6 tygodniach po zakończonym leczeniu ujemny :) a więc:
    1) miesiąc przed rozpoczęciem leczenia wprowadziłam Młodemu dietę: bezmleczną, bezcukrową i prawie bezglutenową (z takiego jedzonka robale biorą powera, więc żeby je łatwiej wykurzyć, trzeba im odciąć trochę paliwko) bm i bc przestrzegałam restrykcyjnie, natomiast bg sprowadzała się do wyeliminowania mąki pszennej. oczywiście skonsultowałam ze swoim pediatrą.
    2) żeby wybić lamblie trzeba najpierw wybić obłe (glisty, owsiki) my z obłych odrobaczalismy w ciemno, bo nie było potwierdzone że są, ale wolałam dmuchać na zimne. wszyscy (odrobaczać trzeba wszystkich domowników) zażyliśmy leki na odrobaczenie z obłych. po ok 2 tyg. zaczęliśmy leczenie lamblii metronizadolem przez 10 dni.
    3) przed rozpoczęciem leczenia i po zakończeniu trzeba zrobić mega sprzątanie - odkażać w wysokiej temp co tylko się da.
    materiał do badania brałam dzień - dwa przed pełnią - powtierdziło się za pierwszym razem. leczenie rozpoczełam gdy księżyc szedł do nowiu.

    to z grubsza tyle. polecam lekturę forum pasożyty candida oraz notki
    http://lamblioza.blox.pl/2009/11/Lamblioza.html

    nam się udało, ale wiem, że łatwe to nie jest.
    marta, mama szymka

    OdpowiedzUsuń
  13. A wiesz, że nawet do głowy mi nie przyszło żeby odrobaczać siebie, czy dziecko. Ale jest to temat godny przemyślenia.

    OdpowiedzUsuń
  14. można na początek zbadać kał tak dla pewności. jest to seria 3 badań, tania wyniki są szybko i ma się pewność czy pasożyt jest czy go nie ma

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie się zastanawiałam od jakiego wieku można zacząć odrobaczać dzieci? Wydaje mi się, że szczególnie jest wskazane odrobaczanie pociech, u których w domu żyją zwierzęta (psy, koty)...Co myślicie?

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiem ,że jakis czas temu ten artykuł był pisany ale ja trafiłam na niego dopiero dziś i w sumie , moja córka od marca do lipca miała kszel zdarzyło sie , że wymiotowała przy tym , lekarz nasz rodzinny nic nie stwierdził oprócz tego że co dwa tygodnie chodziłam bo nic nie pomagało , az nagle początkiem lipca ustapił sam z siebie , i jula zgrzyta zębami to zauwrzyłam , czy to mogą być objawy robaków ?

    OdpowiedzUsuń
  17. witam,
    moje dziecko, odkąd skończyło 3 m-ce miało objawy alergii pokarmowej,
    3 lata leczenia sterydami, leczenie objawowe, itd, wszystko się skończyło po odrobaczeniu. W badaniach nic nie wychodziło, do pewnej nocy ( była właśnie pełnia ), gdy córka zaczęła zgrzytać zębami. Pomyślałam że sprawdzę okolice odbytu, i zobaczyłam 3 cieniutkie owsiki malutkie. Ponieważ wiedziałam, że lekarze zanim zlecą badanie, leczenie minie czasu sporo, a swiadomość tego że są w domu robale mnie przeraził :) pojechałam do doktora Ozimka. Wspomnę jeszcze że córka miała sińce pod oczami, powiększony migdał i notoryczne swędzenie krocza okresowe, i zaczerwienienie, częste zapalenia ucha. Doktor Ozimek widząc objawy powiedział że lambrie często powodują powiększenie migdałka więc przeleczył nas na owsiki - które widziałam i na lambrie bez badań. ( W Polskich labolatoriach jest bardzo niska wykrywalność lambrii ) Wazne jest odpowiednie leczenie : 5 dni Zentel i po 10 dniach jedna dawka. Nie uwierzycie, ale córka cudem została wyleczona z alergii.teraz co 6 miesięcy odrobaczamy się profilaktycznie, bo przecież chodzi o tego samego przedszkola, skończyły się problemy z migdałkiem, zapaleniem ucha itp. Znam dwóch internistów, którzy co 6 miesięcy odrobaczają całą rodzinę, bo Polacy są najbardziej zarobaczonym narodem, niestety, a nasi lekarze dają złe dawki leków. Mój brat ma córkę w wieku mojej i jemu lekarz przepisał 1 dawkę i po 10 dniach kolejną, bez dawek dla pozostałych członków rodziny! to jakaś masakra
    ahh i waznym jest aby w trakcie odrobaczania dawać probiotyki przez 3 tygodnie...
    Odrobaczyła się cała rodzina, babcie i dziadkowie, oraz psy i koty :) zwierzaki dostały od wet. 3 dni leku na lambrie i po 10 dniach kolejne 3 dni, to są zupełnie inne leki, niż te, które kupujemy co 6 miesięcy u wet. dla psów, kotów..... najbardziej mi szkoda dziecka mojego, ilez sterydów, leków i zaleczania objawów alergii, AZS gdzie wystarczyło odrobaczyć dziecko.
    a z ciekawostek pwiem Wam, że w naszej przychodni jest lekarka z zagranicy i powiedziała mi że u nich pierwsze co się robi gdy dziecko ma nawet kilka miesięcy i zmiany skórne - wyklucza się robale, zanim zabierze się za leczenie alergii, Pytałam gdzie takie dziecko może się zarazić? odp: owsiki żyją w kurzu - w szpitalu można już się zarazić, surowe ryby, gdy dzieci bawią się w klubach malucha, w przedszkolu, wszędzie...życze Wam powodzenia i mądrych lekarzy...i sama kiedyś stukałam się w czoło, że jak można tak w ciemno, co 6 miesięcy....i teraz wiem że to było najbardziej głupie myślenie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100% z tą wypowiedzią. Polscy lekarze są nieświadomi hmm albo nie chcą być jaki to poważny problem.. robaczyca.. ja niestety od pediatry nie dostałam leku jak dziecko miało objawy a test wyszedł ujemnie. Efekt taki jak wyżej!!!! A najgorsze jest to że jak już się uda dostać lek dla dziecka to lekarz nie przepisze dla pozostałych członków rodziny pomimo że mają objawy gdzie to jest podstawą wytępić to dziadostwo! Zalecają badania które wiadomo często nie wychodzą tak jak powinny a do tego są czasochłonne i kosztowne bo takie polowanie niestety kończy się błędnym kołem u dziecka bo się zaraża z powrotem.

      Usuń
    2. A czy możesz napisać czym i jak odrobaczasz dzieci? U nas też są lamblie,Zosia ma 2,5 roku

      Usuń
    3. Witam syn ma gliste i mam zentel przepisany 3 opakowania więc podać po pół leku i kolejnego dnia pół bo całe to mu za dużo nie chce pić

      Usuń
    4. Zentel 200 mg ma ten sam składnik co Vermox100 mg, czyli mebentazoll,.

      Usuń
  18. Ale.... co robić? Z Waszych wypowiedzi wynika że w Polsce to lekarze raczej "olewają temat" albo nie zlecają badań, a jak już to zła dawka leku i nie wszystkim przepisują leki. A laboratoria nie wykrywają? Co robić i gdzie się zgłosić? Nie mam dzieci ale sama chciałabym się przebadać, w domu koty, psy itd. Nie jestem z Warszawy ;/
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pasożyty to nie taka prosta sprawa jak się nie ma dobrych produktów(ziół).
    Jeśli chcecie aby Wasze dzieci nie miały pasożytów bez chodzenia po lekarzach i wydawaniu kasy na badania zapraszam na email (kuracja 2 miesiące ziółkami) informacje o diecie + bezcenna wiedza 4krokidozdrowia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Panie Macieju a czy wie Pan o tym, że zioła mogą "wystraszyć robaki z przewodu pokarmowego ? i umiejscowią się w innych miejscach ....o tym słyszałam od kilku lekarzy, a w przewodzie pokarmowym najlepiej jest je "ubić"

    to ja opisałam tą sytuację: "Anonimowy2 października 2013 19:39

    witam,
    moje dziecko, odkąd skończyło 3 m-ce miało objawy alergii pokarmowej,
    3 lata leczenia sterydami, leczenie objawowe, itd, wszystko się skończyło po odrobaczeniu. W badaniach nic nie wychodziło, do pewnej nocy ( była właśnie pełnia ), gdy córka zaczęła zgrzytać zębami. Pomyślałam że sprawdzę okolice odbytu, i zobaczyłam 3 cieniutkie.."

    Obecnie robimy badania co 6 miesięcy w Felixie w Warszawie :) w ciemno odrobaczanie też nie jest dobre bo inne leki działają na lambrie a inne na owsiki, glistę. Obecnie u córci wyszły "nieliczne lambrie" idziemy zatem do lekarza....chodzi do tego samego przedszkola ostatni rok...

    podsumowując, warto się badać co jakiś czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Pani. Mówienie, że można wystraszyć robaki z przewodu pokarmowego, by usadowiły się w innym miejscu jest co najmniej smieszne dla mnie:). i świadczy li tylko o niewiedzy lekarza, tak n i e w i e d z y. Proszę w internecie znaleźć "ludzkie pasożyty" i sprawdzić cykl rozwoju. Pisze Pani, że dziecko zgrzytało zębami- jest to dość charakterystyczyny objaw oswicy, a te niteczki to owsiki, które można również zobaczyć w kale. By się upewnić, proszę wziąć większy kawałek taśmy przeżroczystej i na moment przykleić do pupci dziecka i wówczas zobaczy pani więcej niteczek. Niestety przy leczeniu owsików należy zachować zasadę- leczymy się cała rodziną, codziennie zmieniamy pościel lub ja bardzo dokładnie prasujemy gorącym żelaskiem i to samo z bielizną, piżamką wszystkich !!!! Oczywiście podajemy zalecane leki. Jak wspomniałam w poprzednim anonimie, jestem emerytowaną labor.med. Badania nie zaszkodzą, ale , jak pisałam, 3x co 2 dni, jednorazowe może nic nie wykazać, zwłaszcza jak jest mało jaj. Miejsce wykonania badania nie ma najmniejszego znaczenia, jest to badanie bardzo proste . Życzę zzdrowia:0.

      Usuń
  21. Drodzy Państwo. Problem robaków u dzieci -jestem na bieżąco. Własnie u wnuczki je stwierdzono, ale... jestem również emerytowaną laboranką medyczną, która "zjadla zęby w zawodzi" . gdy prosiłam o zrobienie badanie kału , wszyscy patrzyli na mnie jak na dziwoląga, a córa miała kłopot z dostaniem skierowania. Jeżeli widzicie, że dziecko ma jakieś regularne katarki, apsiki, pokasłuje, sińce pod oczami, paluszki ciągle w buzi, jest pobudliwe, marudne i jakże nagle zaczyna kochac wszystko co słodkie i odmawia jedznei ( brak łaknienia), oczywiście większość objawów, bezwzględnie proście lekarza o badanie kału, zanim zaczniecie intensywną lekoterapię, antybiotykoterpię, proście o skierowania. Bo larwy niektórych pasożytów przechodzą do płuc, oskrzeli ( to tak w sposób uroszczony). wydalają tosyny. Astma jest objawem na coś, nie ma samoistnej astmy. Samo badanie kału jest naprawdę prost !!! Badanie winno być wykonane min. 3X co 3 dni. Najlepiej powtarzać go do 10 x co 2 dni, a to przez rózny cykl rozwojowy różnych robaków. Można zarazić się wszędzie, przenosząc je na rękach, siadając na ubikacji itd. Jak zaczynałam pracę w zawodzie( 1969r) to w szpitalu robiono wszystkim dzieciom to badanie, obowiązkowo !!! Jeżeli chciecie profilaktycznie dawać leki-odradzam, to jest substancja chemiczna, to jest lek, a nie ma obojętnego leku. Profilaktycznie to pestki dyni : http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/pestki-z-dyni-na-robaki-domowy-sposob-odrobaczanie-dzieci-i-doroslych_42052.html
    oraz czosnek , ależ ile można go zjeść:). Poszujacie w internecie, kiedyś robiło się specjale nalewki czosnkowe, nie pamiętam przepisu. A więc spokojnie moje drogie mamy, po prostu róbcie od czasu do czasu badania dzieciom ( sobie też), i po prostu leczcie :).

    OdpowiedzUsuń